Muzyka

muzyka


Od małego miałam bardzo dużo związków z muzyką i tak zostało do dziś. Jeszcze jako mała dziewczynka – jak miałam siedem lat – zaczęłam chodzić do szkoły muzycznej i grałam na skrzypcach. Chociaż wtedy – to w sumie grałam to dużo powiedziane – bo do grania to jeszcze daleko było. Przez sześć lat robiłam pierwszy stopień i na tym etapie skończyłam, ale do dnia dzisiejszego gram – i to w sumie dzięki i przez to ze weszłam w towarzystwo muzyczne i gram w zespole szantowym. Muzyka pozostała moim hobby, sposobem na odstresowanie, odskocznią od codziennych obowiązków i sposobem na dorobienie paru groszy. Chciałabym przekazać moją pasję moim dzieciom, dlatego postanowiłam – że zapiszę córkę na skrzypce do takiego instytutu muzycznego Suzuki. Dowiedziałam się o tym miejscu zupełnie przez przypadek – jak byłam w w firmie sprzedającej blachy trapezowe drugi gatunek sprzedawca opowiadał – jak jego 5 letnie dziecko gra. Zapamiętałam nazwę i sprawdziłam, że rzeczywiście uczą tam już od 3 roku życia. Zadzwoniłam i już w najbliższy poniedziałek jedziemy zobaczyć. Już nie mogę się doczekać widoku córki ze skrzypcami:)))